Decydując się na założenie działalności jako animator próbowałam
rozważać za i przeciw. Zdecydowanym "za" była moja pasja pracy z
dziećmi. Od zawsze lubiłam dzieci. Kiedy moje były już uczniami edukacji
wczesnoszkolnej, organizowałam zabawy w ich klasach, a moim
pierwszym występem było wyskoczenie z ogromnego kartonu w
samodzielnie uszytym stroju klauna, w dniu urodzin pierwszej wychowawczyni mojej córki:D

Czy miałam jakieś "przeciw", by być animatorem? Hmmmm...Nie!
Moja przygoda z animacjami na dobre ruszyła 1 czerwca 2023 roku. Tak właśnie w Dniu Dziecka. Przypadek?

Dzięki wsparciu rodziny jestem tu gdzie jestem. Realizuję swoją pasję,
wkładając w nią serce. Czy się spełniam? Oczywiście! Czuję się
spełniona, klienci do mnie wracają, mówiąc "Ja chcę tylko Ciebie, nie
szukam innego animatora", a to jest dla mnie ogromny sukces.
Do zabaw wciągam zarówno dzieci, jak i dorosłych a ostatnio to nawet
muszę "przeganiać " dorosłych, bo zapominają, że zaprosili mnie, bym
zabawiała dzieci:D Zawsze każdego klienta traktuję wyjątkowo, by
właśnie taki się czuł. Kieruję się zasadą "traktuj innego tak, jak sam

chcesz być traktowany".

Podsumowując, animacje są moją pasją. Ogniem, który podsyca we mnie

żar życia.